DLACZEGO?

Jak się okazuje, mam różnych czytelników. Są tacy, którzy nie cierpią, jak narzekam. Są tacy, którzy mi w tym wtórują. Sam wychodzę z założenia, że jeżeli coś mnie wkurza, a nie mam na to wpływu, to albo mogę sprawić, żeby mieć na to wpływ, albo coś zmienić w tej kwestii, żeby przestać się wkurzać, albo rozładować emocje w prosty i bezpieczny sposób, przelewając je na "papier". Kiedy coś się zapisze, a później to coś przeczyta raz, drugi, piąty... często nagle okazuje się, że albo znajduje się racjonalne wyjaśnienie, wytłumaczenie sytuacji, albo patrzy się na coś z boku, co ułatwia racjonalizację problemu, albo zwyczajnie daje możliwość spojrzenia na zagadnienie po jakimś czasie, już bez emocji. Po co? Racjonalność chroni mnie przed powtarzaniem takiego stanu w podobnej sytuacji w przyszłości. Jeden z moich trenerów w pracy managera mawiał do mnie: "Marek, pisz sobie, spisuj wszystko, co kotłuje ci się w głowie, a zobaczysz, że łatwiej ci będzie pewne rzeczy porządkować, a na pewno myśli". "Działaj jak żołnierz, analizuj, odchudzaj tekst, operuj precyzyjnymi pojęciami, konkretyzuj myślenie". I rzeczywiście. Łatwiej tak żyć i funkcjonować. I jest jeszcze coś -analiza SWAT, plusy i minusy sytuacji... kiedy je się pozbiera na papierze, można czasem patrząc na taką analizę wyciągnąć całkiem sensowne i mądre wnioski co do działania, a nawet życia....


http://pl.wikipedia.org/wiki/Analiza_SWOT

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

ZAWSZE JEST WINNY :(

Osądzony ma 3 dni na stawienie się dobrowolne do odbycia kary w areszcie, ale i... 12 miesięcy, żeby bezkarnie zgłosić się do zakładu karnego? Czegoś tutaj nie rozumiem... Prawdopodobnie po 3 dniach areszt powiadamia sąd, że oskarżony nie stawił się, itd. 12 miesięcy... bardzo długo, żeby uchylać się od wykonania wyroku. Wszystko przytacza tvn24 po morderstwie i samobójstwie takiej osoby dzisiaj.... Pomijając wszystko, wkurza postawa dziennikarki, która pyta w oskarżycielskim tonie: kto jest winny takiej sytuacji....!? Czy rzeczywiście zawsze musi być kozioł ofiarny, personalnie winny ktoś za wszystko, co ludzie ze sobą i innymi robią? Wkurzająca postawa dziennikarzy nie pierwszy raz....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz